Normalne lub superszybkie ładowanie – ile trwa?

Samochody elektryczne są pod wieloma względami przyjemniejsze w obsłudze od swoich odpowiedników z silnikami spalinowymi. Nie wymagają dolewania oleju, nie mają problemów z zużytymi wtryskiwaczami, świecami zapłonowymi, piszczącym paskiem alternatora, czy hałasującym dwumasowym kołem zamachowym. Podstawowa rzecz, o której należy pamiętać, to naładowanie baterii. Ile czasu musi poświęcić kierowca, żeby naładować samochód? Sprawdźmy to na dwóch wybranych modelach.

Ładowanie baterii można realizować, mając do wyboru trzy prędkości ładowania – normalną, szybką oraz superszybką. Każda z nich wiąże się z innym czasem ładowania i, co ważne, z różnymi kosztami. Mówiąc w skrócie: im szybciej, tym drożej, bo największe opłaty trzeba ponosić przy ładowaniu auta z szybkich ładowarek, należących do zewnętrznych operatorów.

Producenci samochodów, konstruując auto elektryczne, muszą wziąć pod uwagę jego przeznaczenie (miejskie, wielozadaniowe, dostawcze), końcową cenę, planowaną moc napędu, a także miejsce na zainstalowanie baterii (które montuje się w podłodze, celem odpowiedniego ustanowienia środka ciężkości). Jakie baterie mają auta produkowane i sprzedawane w Europie? Producenci z reguły stosują baterie o pojemności od 21,6 do 40 kWh (np. Renault ZOE, Nissan Leaf II, Renault Kangoo Z.E. – 40 kWh, BMW i3 – 21,6 lub 33 kWh). W zdecydowanie większe baterie wyposażone są sportowe amerykańskie modele Tesli – np. 85 kWh. Każdy producent, poza pojemnością baterii pojazdu, podaje również informacje dotyczące przybliżonego czasu jej ładowania. Wyszczególnia także, w jaki sposób auto może być ładowane. To bardzo ważne, gdyż nieodpowiednie obchodzenie się z baterią może znacząco skrócić jej cykl życia i przełożyć się na problemy z eksploatacją.

W dalszej części tekstu będziemy posiłkować się danymi fabrycznymi dotyczącymi dwóch aut – Renault ZOE i Renault Kangoo Z.E., dysponujących baterią o takiej samej pojemności 40 kWh. 

Normalne – szybkie – superszybkie. Gdzie można naładować auto i w jaki sposób? 


Ładowanie normalne

we własnym domu. Zwykłym prądem przemiennym, ze zwykłego gniazdka 230 V 1-fazowego (domowego). W tym przypadku ładowarka mieści się we wnętrzu auta, a jedyne, co trzeba zrobić, to podłączyć przewód. Maksymalna możliwa do otrzymania moc to ok. 2 kW. Przeciętny czas ładowania – od 10 do 20 godzin. Długo. Ale za to bardzo tanio.  

Ile zatem będą ładować się baterie naszych przykładowych Renault ZOE i Kangoo Z.E. z baterią 40 kWh?  
•    z gniazdka domowego 10 -16 A – średnio 25 godzin 
•    z gniazdka Green Up – średnio 16 godzin.

Ładowanie szybkie

prądem przemiennym z szybkiej ładowarki znajdującej się we wnętrzu auta, która może być zasilana prądem jednofazowym lub trójfazowym (siłą). Najlepiej, jeśli ładowarka jest zasilania prądem trójfazowym. W tym przypadku moc prądu sięga maksymalnie 20 kW. Dzięki temu baterię auta elektrycznego można naładować w kilka godzin – około cztery h. Taką ładowarkę można zamówić wraz z samochodem, choć oczywiście wymaga to dopłaty. 

Spójrzmy na nasze przykładowe auta: Renault ZOE i Kangoo Z.E. z baterią 40 kWh. Widać postęp? Zdecydowanie! Zwłaszcza w przypadku zastosowania ładowarki podłączonej pod siłę. Tym bardziej, że auto może ładować się w nocy, do tego z wykorzystaniem niższej taryfy za energię (G12):
•    prąd 3,7 kW 16 A – średnio 15 godzin 
•    prąd 7,4 kW 32 A – średnio 7,5 godziny
•    prąd 11 kW 16 A trójfazowy – 4,5 godziny 
•    prąd 22 kW 32 A trójfazowy – 2 godziny 40 minut.

Ładowanie superszybkie

realizowane jest za pomocą zewnętrznej szybkiej ładowarki, która przekształca prąd przemienny w prąd stały DC. Takie ładowarki są oferowane do użytku przez operatorów zewnętrznych. Posiadacze aut elektrycznych korzystają z nich wyruszając w dalsze trasy. W tym przypadku moc ładowarek najczęściej sięga 50 kW. Są jednak i mocniejsze, np. na stacjach Tesli – nawet do 120 kW. Jednakże już w przypadku ładowarki o mocy 50 kW ładowanie można uznać za szybkie. Baterię da się naładować do pełna w 35-45 minut. Przy ładowaniu superszybkim bateria jest ładowana do 80% pojemności. To zabezpieczenie przed przegrzaniem się ogniw baterii. 

I znów spójrzmy na przykład. Ile potrwa szybkie ładowanie naszych francuskich „elektryków” Renault ZOE i Kangoo Z.E. z baterią 40 kWh? 
•    prąd 43 kW 63 A (do 80%) – 1 godzina 40 minut.

Spójrzmy jeszcze na Nissana. Producent twierdzi, że bateria w Nissanie Leaf II, również o pojemności 40 kWh, doładuje się do poziomu 80% w czasie od 40 do 60 minut przy korzystaniu z prądu DC o mocy 50 kW, dostarczanego z szybkiej ładowarki. 

Pamiętajmy jednak, że powyższe dane mają jedynie charakter orientacyjny – wpływ na ostateczny czas ładowania ma kilka czynników, w tym np. temperatura otoczenia. Jednak już teraz możemy zauważyć, że stosowanie superszybkiego ładowania w trakcie dalszych podróży nie powinno nastręczać wielkich kłopotów kierowcom. A z biegiem czasu i powstaniem kolejnych stacji ładowania, przejazd samochodami elektrycznymi przez Polskę powinien być jeszcze łatwiejszy. 

Najczęściej czytane

EMP pokaże prototypy polskiego „elektryka”. Premiera odbędzie się online.

Czytaj więcej

Projekt polskiej marki samochodów elektrycznych może pobudzić krajową gospodarkę

Czytaj więcej

Czy auto elektryczne ma standardowy akumulator 12V?

Czytaj więcej

Jak będą wyglądać pierwsze polskie samochody elektryczne? [film]

Czytaj więcej

Izera. Milion powodów, by jechać dalej

Czytaj więcej

Gdzie i kiedy można obejrzeć premierę polskiej marki motoryzacyjnej? ElectroMobility Poland ujawnia szczegóły transmisji

Czytaj więcej