Elektryzująco ekologiczny, czyli jak elektryki odmieniają proces produkcji

Od lat mówi się o tym, że o ile samochody elektryczne nie emitują w czasie eksploatacji szkodliwych substancji do atmosfery, o tyle ich proces produkcyjny nie jest już taki ekologiczny. U progu e-rewolucji producenci musieli przemyśleć zatem tę kwestię, a skutki ich działań powoli zaczynają być widoczne. Przykład? Zakład Volkswagena w Zwickau nie będzie emitować CO2, Nissan stawia na energię z wiatru, a Audi w Meksyku oczyszcza ścieki.

Nie da się ukryć, że samochody elektryczne całkowicie zmieniają dotychczasowy sposób postrzegania motoryzacji. Ich wpływ stopniowo będzie jednak obejmował swoim zasięgiem zdecydowanie szersze spektrum, niż sądzono. Nie ograniczy się bowiem wyłącznie do modyfikacji nawyków eksploatacyjnych czy sposobu zachowania się auta na drodze. Jasne staje się, że pojazdy elektryczne motywują również do wprowadzenia gruntownych zmian w samych procesach produkcyjnych zachodzących w fabrykach. Skąd pomysł na taką rewolucję? Cel tak naprawdę jest jeden – chodzi o stworzenie kompleksowych działań podjętych na rzecz ograniczenia negatywnego wpływu motoryzacji na środowisko.

Optymalizowanie procesu produkcyjnego pod kątem emisji CO2 z punktu widzenia elektromobilności ma szczególnie duże znaczenie. Zwłaszcza, że w przypadku elektryków to produkcja jest etapem, który może być potencjalnie najbardziej szkodliwy. Z raportu przygotowanego przez firmę Ricardo i opisanego przez Low Carbon Vehicle Partnership wynika, że montaż pojedynczego samochodu elektrycznego średnio może powodować produkcję większej ilości dwutlenku węgla, niż w przypadku pojazdów o napędzie benzynowym.

Emisja CO2 kluczowa podczas przebudowy fabryki w Zwickau


Producenci motoryzacyjni doskonale zdają sobie z tego sprawę i chcą działać. Już dziś planują kroki, które zostaną podjęte w perspektywie roku czy dwóch. Na przód peletonu w najbliższych latach może wyjść Grupa Volkswagena. Szczególnie, że jej pomysły brzmią naprawdę interesująco. Firma ogłosiła ostatnio, że zakład w Zwickau zajmie się produkcją elektryków, w tym modelu ID. Zanim to jednak stanie się faktem, będzie musiał przejść solidną modernizację, podczas której jednym z priorytetów stanie się redukcja emisji CO2 do atmosfery.

Oczywiście dwutlenku węgla nie da się całkowicie wyeliminować z procesu produkcyjnego. Z drugiej strony, można podjąć wszystkie działania, aby równoważyć poziom emisji. I tak Volkswagen już dziś zapowiedział, że umowy na dostarczenie energii elektrycznej do zakładu będą podpisywane tylko z firmami, które wykorzystują odnawialne źródła. Co więcej, zmodernizowana zostanie też elektrownia przyzakładowa w zgodzie z projektami ochrony klimatu certyfikowanymi na podstawie nowych norm. Na mocy umów, do korzystania z odnawialnych źródeł zobowiązani zostaną też m.in. dostawcy ogniw. Jeżeli wszystkie założenia zostaną wdrożone, ID.1 będzie modelem, który powstanie przy całkowicie neutralnym bilansie dwutlenku węgla w całym procesie produkcji.

Dzięki naszym elektrycznym samochodom chcemy wnieść wkład w ochronę klimatu. Decydujące jest to, że samochody elektryczne będą budowane i wykorzystywane w sposób zrównoważony, a ID.1 będzie samochodem zrównoważonej mobilności – powiedział na konferencji przedstawiającej przyszłość zakładu w Zwickau Thomas Ulbrich, członek zarządu Volkswagena.

Kroki podejmuje nie tylko VW, ale też Nissan, Tesla i Toyota!


Volkswagen podszedł globalnie do optymalizacji procesu produkcyjnego. Wiele marek zapewne pójdzie śladem niemieckiego koncernu, ale już teraz można mnożyć przykłady zrealizowanych działań, zmierzających do uczynienia produkcji aut elektrycznych procesem bardziej ekologicznym. Zakład produkujący nowego Nissana Leaf korzysta z prądu generowanego siłą wiatru. Na „ekologiczną” energię postawiła również Tesla i żeby się o tym przekonać wystarczy przypomnieć sobie projekt Gigafactory. Jej dach będzie niemalże w całości pokryty ogniwami słonecznymi. Te, według zapowiedzi Elona Muska, od końca 2019 roku zaspokoją całe zapotrzebowanie na energię w fabryce.

Do tej pory zbudowaliśmy 50 tysięcy Nissanów Leaf w Europie, a teraz dostępny jest nowy model. Za sprawą dziesięciu turbin wiatrowych, które pojawiły się w fabryce w Sunderland i nowej farmy solarnej, jesteśmy w stanie dalej redukować wpływ samochodów Nissana na środowisko w ujęciu całego cyklu życia aut – powiedział podczas prezentacji nowego Leafa Colin Lawther, wiceprezes ds. produkcji, zaopatrzenia i zarządzania w Nissanie.

Oczywiście optymalizacja procesów produkcyjnych nie musi ograniczać się do zmniejszenia emisji CO2. Może dotyczyć też innych aspektów. Na ciekawy pomysł wpadło Audi podczas budowy fabryki w Meksyku. Zakład przestał bowiem produkować ścieki! Ich neutralizacja odbywa się trójetapowo. Na początek usuwane są cząsteczki np. metali ciężkich. Następnie substancje trafiają do biologicznej oczyszczalni rozkładającej odpady organiczne, a na ostatnim etapie stosowana jest zasada odwróconej osmozy.

Jedna czwarta wody w fabryce Audi pochodzi z… recyklingu


Wynikiem procesu oczyszczania w meksykańskim zakładzie Audi jest czysta woda, która może zostać ponownie wykorzystania zarówno do procesów technologicznych, jak i np. podlewania roślinności wokół fabryki. Zanieczyszczenia z kolei przyjmują formę stałą. Dzięki temu mogą być łatwo usunięte. Efektywność procesu utrzymuje się na wysokim poziomie. W ten sposób już dziś oczyszczalnia zaspakaja aż jedną czwartą zapotrzebowania zakładu na wodę. W kolejnych latach stosunek ten ma się zwiększyć do trzech czwartych.

Co więcej, na tym pomysły Audi się nie kończą. Na terenie meksykańskiej fabryki zamontowane są też zbiorniki na wodę pochodzącą z opadów. Po co to wszystko? Cel Niemców jest prosty. Do roku 2025 mają zamiar aż o 35% zmniejszyć negatywny wpływ produkcji samochodów na środowisko. I choć na razie Audi montuje w Meksyku głównie konwencjonalne Q5, nie da się ukryć, że wypracowane tam doświadczenie przyda się podczas projektowania procesu montażowego elektryków.

Najczęściej czytane

EMP pokaże prototypy polskiego „elektryka”. Premiera odbędzie się online.

Czytaj więcej

Projekt polskiej marki samochodów elektrycznych może pobudzić krajową gospodarkę

Czytaj więcej

Czy auto elektryczne ma standardowy akumulator 12V?

Czytaj więcej

Jak będą wyglądać pierwsze polskie samochody elektryczne? [film]

Czytaj więcej

Polska marka samochodów elektrycznych impulsem do rozwoju rodzimej branży motoryzacyjnej

Czytaj więcej

Gdzie i kiedy można obejrzeć premierę polskiej marki motoryzacyjnej? ElectroMobility Poland ujawnia szczegóły transmisji

Czytaj więcej