Drugie życie baterii, czyli pomysły na recykling zużytych baterii samochodowych

Jazda samochodem elektrycznym ma wiele zalet, ale stwarza też nowe wyzwania. I bynajmniej nie chodzi jedynie o kwestie zasięgu, czy dostępności stacji ładowania. Abyśmy mogli mówić o autach elektrycznych jako pojazdach ekologicznych, bardzo istotne jest też zagospodarowanie zużytych baterii. Czy recykling zasobników energii jest rzeczywistym ograniczeniem, czy może  niewielką przeszkodą, którą inżynierowie pokonują już dziś?

Silnik elektryczny w zeroemisyjnych samochodach jest bardzo trwały, podobnie jak montowane w nich baterie, które również mogą odznaczać się niskim wskaźnikiem zużycia. Firma Tesloop oferująca w Stanach Zjednoczonych przewóz osób Teslami Model X i Model S wyliczyła, że pojawiające się w jej flocie pojazdy po pokonaniu blisko 322 tysięcy kilometrów straciły zaledwie 6% pojemności baterii. Nie oznacza to jednak, że problem utylizacji zużytych akumulatorów nie istnieje. Na szczęście producenci samochodów, obok wytwarzania nowych baterii, starają się także znaleźć możliwie najbardziej ekologiczny sposób na zagospodarowanie zużytych zasobników.

Energię warto magazynować. Zużyte baterie są do tego idealne


Jednym z najczęściej stosowanych pomysłów jest nadanie bateriom drugiego życia. Zużyte zasobniki, które nie „trzymają” już odpowiedniego poziomu energii, najczęściej są wymontowywane z pojazdów. Znacząco skracają bowiem zasięg auta i utrudniają kierowcom codzienną eksploatację samochodu. Takie akumulatory idealnie sprawdzają się jednak w charakterze jednego z ogniw w banku energii, czyli przydomowego magazynu energii. Takie magazyny gromadzą energię wyprodukowaną w ogniwach słonecznych, którą następnie można wykorzystać np. do oświetlenia ogrodu. Banki energii można również stosować do „wspierania” ładowarki samochodowej w momentach szczytu energetycznego, gdy sieć jest nadmiernie obciążona, a kierowca chce podładować swojego elektryka.

Pomysł budowania magazynów energii z zużytych baterii samochodowych nie jest nowy. W związku z tym wykorzystuje go wiele firm motoryzacyjnych. Świetny przykład stanowi Renault. Francuska firma używa zasobniki wyciągnięte z modeli ZOE, Twizy czy Kangoo i buduje z nich urządzenia o nazwie Powervault. To magazyn wielkości zmywarki, który można trzymać w dowolnym pomieszczeniu w domu. Zebrana w nim energia jest wystarczająca do zasilania wszystkich urządzeń w mieszkaniu nawet przez dwa dni! Użytkownicy takiego rozwiązania mogą liczyć na znaczne oszczędności. W jaki sposób? Otóż Powervault można ładować w nocy podczas obowiązywania tańszej taryfy, a zgromadzoną energię wykorzystywać później podczas dnia. Dzięki temu można znacząco obniżyć rachunki za zużycie energii elektrycznej.

Na podobny pomysł wpadł również Nissan. Japońska marka podczas prac nad magazynem o nazwie xStorage współpracuje z firmą Eaton. Celem jest zagospodarowanie baterii wyciągniętych z Leafów i e-NV200, jednak ich zastosowanie jest nieco szersze niż w przypadku Powervault. Nissan przewiduje bowiem nie tylko możliwość zasilania urządzeń domowych, ale również szybkie ładowanie samochodów elektrycznych i oddawanie energii do sieci elektrycznej. Zbudowanie magazynu z zużytych zasobników energii to oczywiście nie jedyna koncepcja. Kreatywność inżynierów nie zna granic. Japończycy poza xStorage chcą też wprowadzić w życie koncepcję o nazwie Reborn light. To nic innego jak wykorzystywanie baterii do zasilania latarni ulicznych w miejscach, w których z uwagi na ograniczone możliwości sieci elektrycznej lub jej brak montaż oświetlenia nie byłby możliwy.

Magazyn energii? Ale to przecież nie koniec pomysłów!


Na Reborn light nietuzinkowe pomysły jednak się nie kończą. Niezwykle ciekawą koncepcję opracowali również inżynierowie firmy Fortum. Zaledwie kilka dni temu pochwalili się oni stworzeniem niskoemisyjnego procesu, który pozwala na odzyskanie nawet 80% materiałów wykorzystywanych do produkcji zasobnika litowo-jonowego. Na drodze recyklingu Finowie poradzili sobie nawet z niklem i kobaltem, czyli pierwiastkami najbardziej wartościowymi w całej konstrukcji i najtrudniejszymi do odzyskania. Stworzenie bardzo skutecznego procesu jest kluczowe i oznacza, że komponenty mogłyby zostać wykorzystane do stworzenia ogniw do nowych baterii.

Recykling baterii połączony z odzyskiwaniem składników z zużytych zasobników mogą sprawić, że proces tworzenia samochodów elektrycznych będzie bardziej ekologiczny. Zdecydowanie zmniejszony zostanie bowiem problem zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na komponenty do nowych ogniw. A to ogromne osiągnięcie. Zdaniem firmy Crisolteq już w 2030 roku w wyniku skoku popytu na auta elektryczne aż 8-krotnie wzrośnie zapotrzebowanie na nikiel i 1,5-krotnie na kobalt. Jeżeli składniki te trzeba będzie wydobyć metodą kopalną, będziemy musieli liczyć się ze znaczą emisją dwutlenku węgla do atmosfery, a przecież idea samochodów elektrycznych opiera się na minimalizacji emisji. Dzięki odzyskowi pierwiastków, kwestię tę udałoby się znacząco ograniczyć. Optymistycznie o odzyskiwaniu składników ze starych baterii myśli nie tylko Fortum. Przedstawiciele firmy Audi już jakiś czas temu opowiadali o recyklingu, w wyniku którego będzie można odzyskać aż 95% materiałów wchodzących w skład baterii. 

Najczęściej czytane

EMP pokaże prototypy polskiego „elektryka”. Premiera odbędzie się online.

Czytaj więcej

Projekt polskiej marki samochodów elektrycznych może pobudzić krajową gospodarkę

Czytaj więcej

Czy auto elektryczne ma standardowy akumulator 12V?

Czytaj więcej

Jak będą wyglądać pierwsze polskie samochody elektryczne? [film]

Czytaj więcej

Polska marka samochodów elektrycznych impulsem do rozwoju rodzimej branży motoryzacyjnej

Czytaj więcej

Gdzie i kiedy można obejrzeć premierę polskiej marki motoryzacyjnej? ElectroMobility Poland ujawnia szczegóły transmisji

Czytaj więcej